Złodziej cnoty
Oto jedna z fajnych powiastek-anegdot. O złodzieju-gentlemanie (ale nie Arsenie Lupin ;-) i jego przygodzie, w której chciał udowodnić, że jest mistrzem, a musiał udowodnić... sami posłuchajcie :-)Tę książkę nagrałem, jak nie było środka nocy (co jest regułą), więc trochę mniej zasypiam - tu ukłon w kierunku Asi.
Utracona chwała
To taki bardziej reportaż o historii gildii złodziei. Autorstwa tajnego agenta zresztą.Oczywiście jeśli ktoś znajdzie jakąś książkę, w miarę niedługą i nienudną, to może polecić, a może zmieści się ona w nadchodzących planach audiobookowych :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz